Księżna Laurentien

maja 24, 2016


Petra Laurentien Brinkhorst przyszła na świat 25 maja 1966 w Lejdzie. Jest córką Laurensa Jana Brinkhorsta i Jantien Heringa. Ojciec Petry, znany polityk holenderski był swego czasu parlamentarzystą europejskim, a także ministrem rolnictwa czy ministrem gospodarki. Z polityki wycofał się w 2006. Potem wykładał na Uniwersytecie w Lejdzie do 2011. Starszy brat księżnej, Marius Brinkhorst z zawodu jest bankierem. Poślubił Liz Roberts, z którą ma dwoje dzieci: Aixę i Toma.



Drugie imię, którym Petra posługuje się obecnie, jest połączeniem imion rodziców (Laurens i Jantien). Od dziecka była tak nazywana, dlatego podczas ogłoszenia zaręczyn z księciem Constantijnem poinformowano, że będzie się nazywać księżną Laurentien, a nie księżną Petrą.


Ojciec księżnej często zmieniał pracę, wskutek czego rodzina Brinkhorst była zmuszona często się przeprowadzać. Najpierw, z Utrechtu do Groningen, gdzie Laurentien ukończyła szkołę podstawową. Później, z Groningen do Hagi, tam przyszła księżna ukończyła Christelijk Gymnasium Sorghvliet (do tej szkoły uczęszcza obecnie księżniczka Amalia) i roczne Eerste Vrijzinnige Christelijk Lyceum. Potem rodzina przeniosła się do Tokio, tam w 1984 Laurentien zdała maturę.


Tak jak ojciec była humanistką, dlatego przez dwa lata uczęszczała na kurs historii Niderlandów na Uniwersytecie w Groningen. W 1986 rozpoczęła studia na Uniwersytecie Londyńskim na kierunku politologia. Po zdobyciu tytułu licencjata, Laurentien zaczęła studiować dziennikarstwo na Uniwersytecie Kalifornijskim. Magistrem została w 1991, tytułem jej pracy magisterskiej było: "Uliczna prostytucja w San Francisco".

Księżna w 1999;
Potem poświęciła się dziennikarstwu, przez rok pracowała dla CNN. W maju 1992 rozpoczęła pracę w Brukseli dla European Policy Centre. Jest to organizacja poświęcona sprawom Unii Europejskiej. Grupa promuje również ważność dialogu, pomiędzy różnymi organizacjami. Pięć lat później, awansowała na stanowisko zastępcy dyrektora ds. public relations. W 2000 została członkiem zarządu brukselskiego biura firmy Adamson BSMG Worldwide. Od lipca 2001 do maja 2003 była pracownikiem tej samej firmy, ale w jej londyńskim odpowiedniku. Od tamtego czasu łączy obowiązki królewskie z posadą konsultanta komunikacji w Brukseli.


Bardzo aktywnie działa w organizacji European Climate Foundation. Jest również cenioną pisarką, pod nazwiskiem "van Oranje" napisała kilka książek m.in. "Pan Finney i świat stanął na głowie" czy "De Sprookjessprokkelaar". Oprócz tego patronuje kilku organizacjom:
  • Towarzystwo Naszego Języka;
  • Stowarzyszenie Bibliotek Publicznych;
  • Flora & Fauna International;
  • Europejska Fundacja Kultury;
  • Centrum Wiedzy na temat Niepełnosprawności;
  • Stowarzyszenie Nieograniczonego Czytania;



Laurentien poznała bliżej księcia Constantijna w 1995. Faktycznie znali się od 1985, ponieważ matki obojga się przyjaźniły, ale dopiero wtedy "zaiskrzyło". Kiedy zaczęła się pojawiać przy rodzinie królewskiej, holenderskie media uznały ją za dziewczynę następcy tronu. Jednak wątpliwości zostały rozwiane podczas ślubu księcia Mauritsa, kiedy to Laurentien towarzyszyła najmłodszemu synowi królowej Beatrix.



Komunikat Informacji Rządowej:

"W imieniu Jej Królewskiej Mości Królowej i Jego Królewskiej Wysokości Księcia Clausa informujemy, że dziś, 16 grudnia 2000 roku Jego Królewska Wysokość Książę Constantijn, Książę Niderlandów, Książę Oranje-Nassau, Pan van Amsberg ma zaszczyt ogłosić swoje zaręczyny z panną Laurentien Brinkhorst. Para ma zamiar zwrócić się do rządu o prawne pozwolenie zawarcia małżeństwa. Ma to na celu umożliwienie ślubu cywilnego i kościelnego w połowie 2001 roku".



Od pamiętnego 16 grudnia 2000 roku  Laurentien przestała być anonimową osobą. Od tamtej pory jest jedną z najbardziej znanych osób w Holandii, a także bardzo popularną członkinią rodziny królewskiej (ustępuje jedynie parze królewskiej i księżniczce Beatrix).



17 maja 2001 odbył się ślub cywilny pary. Laurentien zwróciła na siebie uwagę różowym kostiumem i kapeluszem. Kilka minut po godzinie dwunastej, burmistrz Hagi ogłosił, że związek małżeński został zawarty. Od tamtej pory Laurentien jest tytułowana: Jej Królewską Wysokością Księżną Niderlandów, Księżną Oranje-Nassau, Panią van Amsberg.



Dwa dni później, w Grote of Sint-Jacobskerk odbył się ślub kościelny. Suknia ślubna została zaprojektowana przez Edouarda Vermeulena, projektanta z domu mody Natan. Tren miał 3,65 metra. W bukiecie ślubnym znalazły się gardenie, konwalie, kwiaty pomarańczowe, róże i bugenwille. Pod kościołem stało około 15 tysięcy osób. Ślub w telewizji obejrzało 2,5 miliona ludzi. Po zakończeniu ceremonii para pojawiła się na balkonie Pałacu Noordeinde.



8 czerwca 2002 na świat przyszła pierwsza córka pary, hrabina Eloise, będąca najstarszym wnuczęciem księżniczki (królowej) Beatrix i księcia Clausa.


21 marca 2004 para została rodzicami Clausa-Casimira.


A 3 czerwca 2006 urodziła się najmłodsza córka pary książęcej, hrabina Leonore.


W związku z przynależnością do rodziny królewskiej i bycia synową byłej królowej Laurentien możemy widzieć co roku podczas Dnia Króla/Królowej, podczas Prinsjesdag, podczas różnych wydarzeń na europejskich dworach, a także podczas innych zobowiązań.



W porównaniu do królowej Máximy jej styl niewiele się zmienił od czasu ślubu. Księżna bardzo lubi kreacje kolorowe, świecące i we wzory. Tak jak szwagierka bardzo lubi stroje od Natan, a także  ostatnio od Missoni.



Czy Laurentien miała szansę być królową ? Dosyć duże, biorąc pod uwagę, że parlament nie zgodził się na małżeństwo księcia Friso. Gdyby książę Willem Alexander również nie dostał pozwolenia zrzekłby się praw do tronu. To otworzyłoby drogę do tronu księciu Constantijnowi, najmłodszemu synowi Beatrix. Wiadomo, obecnie jest to niemożliwe, ale możemy sobie pogdybać, co by było gdyby obecnie Holandia miała króla Constantijna, królową Laurentien i następczynię tronu, księżniczkę Eloise.


Przez całe te piętnaście lat księżna podąża własną drogą i nie stara się nikogo naśladować. Choć zajmuje drugie miejsce w szeregu, to i tak na swój sposób służy Niderlandom. W tak trudnych czasach, kiedy monarchie chylą się ku końcowi, dynastia Oranje-Nassau nadal jest bardzo popularna i mało kto myśli o wprowadzeniu republiki. Możemy pokusić się o stwierdzenie, że zarówno Laurentien jak i cała rodzina królewska w stu procentach wyznaje zasadę zawartą w holenderskiej dewizie - "Będę bronić". Pozostaje nam mieć nadzieję, że rodzina nie zatraci zaufania Holendrów oraz, że pozostanie sobą.


Post opublikowany pierwotnie: 2 maja 2015r.

You Might Also Like

6 komentarze

  1. Bardzo lubię ich rodzinę. Cieszę się, że niedługo będziemy ich widywać częściej w związku z powrotem do Holandii :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Super notka. Mnóstwa rzeczy się dowiedziałam; )

    OdpowiedzUsuń
  3. Swietny,bardzo dokładny i szczegółowy post,tali jaki lubię.Jak zwykle wykonalas świetną robotę.

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny post! Podoba mi się to zdjęcie pary królewskiej z pierwszym wnukiem.

    OdpowiedzUsuń
  5. Te zdjęcia z malutkimi dziećmi są piękne!

    OdpowiedzUsuń

Translate

Obsługiwane przez usługę Blogger.