piątek, 26 sierpnia 2016

Co w Holandii piszczy ? - Sytuacja polityczna


Choć król i rodzina królewska są apolityczni, to uważam jednak, że fani monarchii holenderskiej powinni być w pewnym stopniu zaznajomieni z sytuacją polityczną. 

Oczywiście głową państwa jest król Willem-Alexander. Wiadomo, że nie sprawuje realnej władzy, pełni funkcję reprezentacyjną (chociaż można rzec, że ma wpływ na politykę ale bardzo, bardzo mały). Tak naprawdę władzę sprawuje rząd na czele z premierem.

Parlament składa się z dwóch części: Eerste Kamer i Tweede Kamer. W wolnym tłumaczeniu jest to izba wyższa i izba niższa. Na określenie „wyższa” i „niższa” izba trzeba uważać, gdyż mogą wywrzeć mylne wrażenie. Tak naprawdę niższa izba jest o wiele ważniejsza niż wyższa - to tam toczą się najważniejsze polityczne boje.

Tweede Kamer;
Tweede Kamer liczy 150 posłów. Są oni wybierani w wyborach powszechnych. Eerste Kamer liczy 75 senatorów. Holenderskich senatorów wybierają członkowie Stanów Prowincjalnych (w pewnym sensie odpowiednik polskich sejmików wojewódzkich).

W Holandii wybory parlamentarne odbywają się (teoretycznie) co cztery lata. Teoretycznie, gdyż ostatnie cztery rządy upadły przed zakończeniem czteroletniej kadencji i potrzebne były przedterminowe wybory.

Po wyborach premier dostaje zadanie od władcy, sformowanie gabinetu. Kilka dni później, nowy rząd zostaje zaprzysiężony przez władcę.

Zaprzysiężenie gabinetu Marka Rutte w 2012;
Wybory do parlamentu odbędą się nie później niż 15 marca 2017.

Holenderska karta do głosowania;
Choć na scenie politycznej jest kilkanaście partii (m.in. ekologiczna Partia na rzecz Zwierząt) to wybrałam trzy najważniejsze. Są to:

  • Partia Ludowa na rzecz Wolności i Demokracji (obecnie rządząca)
  • Partia Pracy
  • Partia Wolności



Partia Ludowa na rzecz Wolności i Demokracji (VVD) jest partią centroprawicową. Choć powstała w 1948, to dopiero w 2010 udało się jej uzyskać odpowiednią ilość mandatów, aby sprawować władzę (i tak nie była ona wystarczająca, dlatego partia utworzyła koalicję z Apelem Chrześcijańsko-Demokratycznym). Kolory partii to pomarańczowy i niebieski. W ostatnim czasie bardzo spadło poparcie VVD. W ostatnich wyborach uzyskała ona 41 mandatów, w ostatnich sondażach liczba ta waha się od 21 do 27. Jeżeli ta tendencja się utrzyma, to mało prawdopodobne jest, aby Mark Rutte wygrał następne wybory.



Dalej mamy Partię Pracy, w skrócie PvdA. Jest to partia socjaldemokratyczna, odpowiednik brytyjskiej Partii Pracy, wywodzi się z niej m.in. premier Wim Kok (był premierem w momencie ślubu Alexandra i Máximy). Kiedy VVD w 2012 zabrakło głosów do samodzielnych rządów, utworzyła koalicję z Partią Pracy. Gdyby wybory odbyły się w tym miesiącu, PvdA uzyskałaby wynik poniżej 15 procent (ok. 10 mandatów).


Partia Wolności (PVV) zasługuje na dużą uwagę, ponieważ ma ona realne szanse na zwyciężenie marcowych wyborów. Jest to partia prawicowa, eurosceptyczna i przeciwna imigrantom. Swoją popularność zawdzięcza ostatnim 'zawirowaniom' w sprawie uchodźców. Program partii zakłada, że imigranci powinni asymilować się do kultury chrześcijańskiej. W ostatnim sondażu PVV uzyskała wynik ponad 20%, najwięcej ze wszystkich partii. Jej szefem jest kontrowersyjny Geert Wilders, który oprócz braku sympatii i tolerancji do ludów islamskich, nie skrywa swojej pogardy wobec Polaków.

Aby rządzić samodzielnie, partia musi uzyskać ponad 70 mandatów. Ostatnia taka sytuacja miała miejsce w 1913.


Możemy być spokojni, żadna z tych partii nie chce pozbywać się monarchii :)



Zdjęcia: Daily Mail, Nu.nl, Wikipedia, Zimbio

8 komentarzy:

  1. Swietny i przydatny post!
    "Program partii zakłada, że imigranci powinni asymilować się do kultury chrześcijańskiej"
    Całkowicie się z tym zgadzam! Jak bylam w Iranie to musialam nosić hidzab, bo tak mówi tamtejsze prawo. A jak muzułmanie są w kraju, w którym prawo mówi że nie mogą go nosić, to oni mają się dostosować do obowiązującego prawa w kraju w którym przebywają, a jak im się nie podoba to niech wracają do swojego kraju i tyle.

    Takie jest moje zdanie, choc większość może się nie zgadzać.

    OdpowiedzUsuń
  2. ...Bo wszystko co złe i chamskie na tym świecie a zwłaszcza w Holandii to Polacy. Ja nie skrywam swojej zwiększonej pogardy wobec pana z PVV

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się. Ogólnie Polacy są bardzo samolubni. Ciągle coś krytykują, nie doceniają nikogo. Wyzywają, obrażają, nawet obcych dla nich ludzi. Jako przykład można posłużyć te wieczne hejty na księżne, najczęściej na Kate i Sofię. Gdyby nadal w Polsce była monarchia, to aż strach pomyśleć co te dziewczyny by gadały na temat polskich księżniczek.

      Usuń
  3. Świetna notka!Ile procent w sondażach osiąga Partia Wolności? Ma szanse na samodzielne rządy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ma ponad 30 mandatów (z sondażu z 7.08. 35), oczywiście nie wystarczy na samodzielność, potrzeba byłaby koalicja z inną partią.

      Usuń
    2. Byłby to pierwszy przypadek, kiedy ta partia zwycięży. Większość Holendrów chce zwycięstwa tej partii, z uwzględnieniem, aby Wilders nie był premierem. Kiedy będzie bliżej do wyborów to jeszcze napisze coś o szansach wszystkich partii :)

      Usuń
  4. Z tą izbą wyższą i niższą to tak jak u nas.Nazwa jak dla mnie odpowiednia -izba niższa to sejm,bo kłócą się tam czasami jak w karczmie,izba wyższa to senat,bo tam jest odrobinę więcej kultury: )
    Nic dziwnego,że rośnie popularność partii przeciwko dotychczasowej polityce multi -kulti,ale może to pójść zdecydowanie w znów zbyt radykalną formę.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ciekawy post, ja mało nteresuję się polityką w Polsce a zagraniczną jeszcze mniej.
    Ale jak to kiedyś rzekł mój historyk " ty nie interesujesz się polityką, ale przyjdzie czas że polityka zainteresuje się tobą". I teraz wiem, że to stwierdzenie ma rację bytu. Każdy zabiega o twój głos :)

    OdpowiedzUsuń