Skandale Holandii - Groene Draeck + Feralna pomyłka NOS

sierpnia 15, 2016


W tle afery z willą w Mozambiku (LINK), na rodzinę królewską spadł kolejny grom.
Księżniczka Beatrix z okazji 18 urodzin otrzymała swój własny statek. Nazwano go 'Groene Draeck'. Pomimo, że jest on własnością prywatną w 2007 pojawiły się plotki, jakoby Minister Obrony płacił 112 tysięcy euro rocznie (!) za utrzymanie statku. Najczęściej (okazjonalnie, szczególnie podczas Sail Amsterdam) korzysta z niego była królowa oraz jej syn.


Holenderskie media zaczęły dalej 'węszyć' i okazało się, że w 2005 cena utrzymania była o wiele wyższa niż w poprzednich latach - dokładnie 304 tysiące euro. Wcześniej kwota oscylowała między 100 a 150 tysiącami. W Holandii zawrzało, Holendrzy sugerowali, że rząd powinien przestać utrzymywać własność królowej.


Nie możemy jednak całkowicie obwiniać królowej. Cała krytyka spadła na nią, a ówczesny premier Jan Peter Balkenende nie zrobił nic w kierunku poprawy wizerunku rodziny królewskiej.


Cała sprawa ciągnęła się do 2010. Królowa postanowiła, że częściowo będzie płacić za utrzymanie 'Groene Draeck'. Od tamtej pory kwota zmalała do 47 tysięcy euro.


Jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze :) Poza tym, rodzina dostaje rocznie 120-150 mln euro, więc z pewnością kwota się zwróciła ;)

***
Wczoraj rodzina królewska spotkała się z holenderskim żeglarzem, Dorianem Rijsselberghe. Holenderska telewizja NOS popełniła błąd, myląc królową Máximę z żoną sportowca.


'To żona Van Risselbergha...'


Zdjęcia:www.nos.nl,www.charmary.co.uk,www.yachtandcoast.com

You Might Also Like

4 komentarze

  1. Holenderska? No proszę, prędzej bym się takiej pomyłki spodziewała po polskich mediach... Widać nie wszyscy Holendrzy znają swoją królową ;P

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeśli to własność prywatna, to rodzina królewska powinna utrzymywać, chociaż to i tak z pieniędzy z apanażu, więc na jedno wychodzi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zadzam się. W końcu z łodzi korzysta tylko hrk.

      Usuń
  3. Wydawałoby się,że trudno nie poznać Maximy -te rozwiane włosy i uśmiech,ale cóż...

    OdpowiedzUsuń

Translate

Obsługiwane przez usługę Blogger.