sobota, 10 września 2016

Pogrzeby Holandii - Królowa Juliana


20 marca 2004 w wieku 94 lat zmarła królowa Juliana. Rządziła w latach 1948-1980. Po 32 latach rządów abdykowała na rzecz córki, Beatrix. Po przekazaniu władzy mogliśmy nadal ją widywać, wycofała się z życia publicznego w 1995. Ostatni raz mogliśmy ją zobaczyć na ślubie księcia Mauritsa w 1998 oraz podczas przyjęcia noworocznego w 1998.


Zmarła we śnie o godzinie 5:50 lokalnego czasu w Pałacu Soestdijk, w którym spędziła większość życia. Były przy niej trzy najstarsze córki, księżniczka Christina na wieść o śmierci matki jak najszybciej przyleciała do Holandii.


'Zjednoczyła naród w czasie swojego długiego życia'.

Lista gości obejmowała m.in. księcia Edynburga, króla i królową Szwecji, wielkiego księcia Jeana, księcia Alberta II (wówczas dziedzicznego księcia Monako), księcia i księżną Akishino oraz królową Danii z małżonkiem. Na uroczystość zaproszono 1800 osób.
Prawie 50 tysięcy osób oddało hołd królowej.

Zgodnie z tradycją, królowa Juliana spoczęła w krypcie królewskiej (obok swoich rodziców) w Nieuwe Kerk w miejscowości Delft, położonej niedaleko Hagi (nie mylić z Nieuwe Kerk w Amsterdamie!).



Pogrzeb królowej odbył się 30 marca 2004. Przed godziną dziesiątą rano kondukt żałobny wyruszył spod Pałacu Noordeinde, do Nieuwe Kerk dotarł po godzinie dwunastej. Najpierw do kościoła przybyli najstarsi wnukowie królowej (Książę Willem-Alexander, Książę Carlos, Książę Maurits i Bernardo Guillermo). Potem córki zmarłej, wspólnie z księciem Bernhardem i Pieterem van Vollenhovenem.

'Zebraliśmy się tu dzisiaj, aby pożegnać Jej Królewską Wysokość Księżniczkę Julianę. Nasze myśli są z tymi, którzy stracili żonę, matkę, babcię i prababcię. Mimo tego, że ktoś tak bliski odszedł, jesteśmy wdzięczni za jej długie życie'.

Ceremonia rozpoczęła się od zapalenia świec. Przy trumnie zgromadziły się wszystkie wnuki byłej królowej.


Książę Willem-Alexander zapalił świecę.

'Wtedy Bóg rzekł: «Niechaj się stanie światłość!» I stała się światłość' - książę Friso (Księga Rodzaju 1/3).

Książę Jaime zapalił świecę.

'Albowiem w Tobie jest źródło życia i w Twej światłości oglądamy światłość' - księżniczka Carolina (Psalm 36/9-10).

Książę Floris zapalił świecę.

'Ześlij światłość swoją i wierność swoją: niech one mnie wiodą' - książę Pieter-Christiaan (Psalm 43/4).

Nicolas Guillermo zapalił świecę.

'A oto znów przemówił do nich Jezus tymi słowami: "Ja jestem światłością świata. Kto idzie za Mną, nie będzie chodził w ciemności, lecz będzie miał światło życia"' - Juliana Guillermo (Ewangelia wg św. Jana 8/12).

Bardzo wzruszającym momentem, był śpiew księżniczki Christiny, która dla matki zaśpiewała 'Gift to be Simple'.


'Ona nie siedziała w jednym domu sama, ale wolała udać się w odkrywczą podróż. Była przekonana, że wiele dróg prowadzi do jednego Boga'.



Potem odbyła się ceremonia pochówku w krypcie. Było to 'wydarzenie' prywatne, za trumną poszedł książę Bernhard z córkami oraz Pieterem van Vollenhovenem (mężem księżniczki Margriet).


Całą ceremonię zwieńczył 'Het Wilhelmus' (śpiewane były jednak inne zwrotki niż te, które śpiewa się jako hymn).


Jeżeli nie macie czasu obejrzeć całej ceremonii, to może chociaż moment śpiewu Christiny, który, powiem osobiście bardzo mnie wzruszył.
 Jest to minuta 7:51.

4 komentarze:

  1. Wzruszająca i bardzo piękna uroczystość pogrzebowa.

    OdpowiedzUsuń
  2. Sam książę Bernhard przeżył żonę o 9 miesięcy

    OdpowiedzUsuń
  3. Christina ma piękny głos, pięknie zaśpiewała

    OdpowiedzUsuń