11.12.2016

Biżuteria królowej Máximy #3


Dzisiaj przyjrzymy się wybranym kolczykom królowej Máximy.

Rozpoczniemy od nieco dużych i nieco kolorowych kolczyków, które mieliśmy okazję zobaczyć podczas Igrzysk Olimpijskich w Rio. Z pewnością projekt Fraleoniego Gioelliego zasługuje na dużą uwagę.


Od kilku lat królowa często sięga po okrągłe, diamentowe kolczyki od Kenneth Jay Lane oraz Bode en Bode.







Jedne z najpiękniejszych kolczyków, projektu Vita Israel, wchodzą w skład kolekcji królewskiej. Młodziutka królowa Wilhelmina otrzymała diamentowe kolczyki za pierwszych lat swoich rządów. W późniejszym czasie jej córka, wnuczki, oraz żony prawnucząt często nosiły klejnoty.




Są też kolczyki, której historii w ogóle nie znamy. Poniższe, najprawdopodobniej były prezentem dla Máximy. Pierwszy raz nosiła je podczas wizyty w Australii 10 lat temu.





Jeżeli chodzi o inne kamienie szlachetne, to mamy między innymi szmaragdy. Kolczyki projektu Steltmana królowa nosi od przeszło dziesięciu lat.














Dalej mamy także przepiękne kolczyki, które królowa otrzymała od męża w 2009. Oprócz swojej zwykłej wersji, końcówki można wymieniać, do tej pory widzieliśmy także wersje z akwamarynami oraz cytrynami.






Wersja akwamarynowa:


Wersja z cytrynami:




Mamy również prześliczne kolczyki w kształcie stokrotek, które Máxima nosiła już od czasu narzeczeństwa z Willemem-Alexandrem.










Oczywiście, oprócz różnych kolorowych kolczyków znajdziemy perłowe. Możemy wyróżnić podział na białe i szare.





Jedną z nowości są kolczyki od Steltmama, które królowa nosiła podczas wizyty we Francji.


W 2008 mogliśmy zobaczyć nowe kolczyki od Kafkas, które potem ponownie nosiła w 2015, podczas wizyty w Birmie.



Mamy również piękne kolczyki z czarnego onyksu i diamentów, pierwszy raz widzieliśmy je w 2007.




Jedne z najpiękniejszych kolczyków są od Cartiera, z diamentami. Pierwszy raz widzieliśmy je w 2009, podczas bankietu na cześć prezydent Chile, później także podczas bankietu przedślubnego księżniczki Victorii w 2010 oraz wizyty w Singapurze w 2013.









Następnie przejdziemy do diamentowych kolczyków z fioletowymi kamieniami.






Na uwagę zasługują także kolczyki bursztynowe, z kolekcji królewskiej. Kiedyś były często noszone przez Beatrix, obecnie należą one do jej synowej.






***
Pamiętajcie o głosowaniu na stylizację listopada - LINK.

Zdjęcia: Mode Koningin Maxima, Pinterest

4 komentarze:

  1. Najbardziej podobają mi się kolczyki szmaragdowe i Vita Israel - prześliczne

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się, są naprawdę śliczne. Poza tym podobają mi się też te z fioletowymi kamieniami

      Usuń
  2. Gdybym miała taką kolekcję kolczyków to chyba nigdy nie umiałabym się zdecydować, które założyć ;) Bardzo ciekawe są te od Cartiera z diamentami.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja jestem fanką tych okrągłych, diamentowych kolczyków od Kenneth Jay Lane oraz Bode en Bode. Są skromne. Podobają mi się też te z wizyty w Australii 10 lat temu.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...