wtorek, 13 grudnia 2016

Król Willem-Alexander: Dramatyczne losy jego babki


To trudny czas dla holenderskiej rodziny królewskiej. Wkrótce ma się ukazać biografia babci obecnego króla Niderlandów Willema-Alexandra (49). Juliana władała państwem przez 32 lata i była ukochaną królową Holendrów. Jednak podwładni dopiero dziś, 14 lat po jej śmierci, mają szansę dowiedzieć się, jak smutne było prywatne życie królowej za pałacowymi murami.

Chroniła córkę przed samotnością

Juliana była jedyną córką królowej Wilhelminy i jej męża, niemieckiego arystokraty, księcia Henryka. Nie było to udane małżeństwo, mąż był alkoholikiem, zdradzał żonę i miał kilkoro nieślubnych dzieci. Wilhelmina w milczeniu cierpiała znoje swojego małżeństwa, ukojenia w bólu szukała w macierzyństwie. Postanowiła zrobić wszystko, by jej córka nie zaznała tak nieszczęśliwego dzieciństwa jak ona sama. Wilhelmina bowiem wychowywała się w zupełnej izolacji. Po latach tak wspominała ten czas: „Zawsze otaczały mnie mury nie do przebicia [...] rzadko mogłam choćby zobaczyć społeczeństwo. Od czasu do czasu dalekie echa życia na zewnątrz przedzierały się przez otaczającą mnie pustkę, ale nic ponadto”.

Dlatego własną córkę Wilhelmina wychowywała w prostocie, blisko zwykłych ludzi. Juliana mogła do woli bawić się z innymi dziećmi, ale matka zadbała też o jej gruntowne wykształcenie. Następczyni tronu obroniła tytuł doktora nauk politycznych i bardzo sumiennie przygotowywała się do swej przyszłej roli królowej.

Cały naród holenderski ze wzruszeniem przyjął jej ślub z niemieckim arystokratą Bernhardem w 1937 roku. Młoda para udała się w podróż poślubną do Polski, m.in. do Krakowa i Krynicy. Wkrótce narodziła się pierwsza z czterech córek, następczyni tronu, Beatrix.

Beatrix i Claus - 1965;
Niestety, Wilhelminie nie udało się uchronić Julianny przed nieszczęśliwym małżeństwem. Bernhard prowadził rozrywkowy tryb życia, słynął z zamiłowania do szybkich samochodów i... kobiet (miał dwie nieślubne córki). Był też bohaterem kilku skandali politycznych i gospodarczych.

W 1948 roku, 11 lat po ślubie Juliany, Wilhelmina abdykowała na rzecz córki. Nowa królowa z miejsca podbiła serca Holendrów, którzy wybaczyli jej nawet to, że w pewnym momencie pozwoliła, by doradzała jej niepiśmienna znachorka. Greet Hofmans słynęła z tego, że potrafi uleczyć najcięższe przypadki, a jedna z córek Juliany, Małgorzata, cierpiała na ślepotę. Znachorka miała tak duży wpływ na królową, że gdy inna z księżniczek dostała zapalenia wyrostka robaczkowego, Juliana nie chciała poddać jej operacji. W pewnym momencie Greet Hofmans zaczęła nawet wtrącać się w sprawy państwowe. Doszło do dymisji rządu, a Juliana już chciała abdykować. Na szczęście opamiętała się i pod naciskami politycznymi odsunęła od siebie Greet Hofmans. Zdaniem ekspertów, to mogły być początki nigdy nie potwierdzonej oficjalnie choroby psychicznej królowej Juliany...

Greet Hofmans;
Biografowie twierdzą, że kilka lat później z królową było tak źle, że jej mąż rozważał oddanie żony do szpitala psychiatrycznego. Podobno w ostatnich latach życia małżonkowie wcale się do siebie nie odzywali.

W końcu męski władca

W 1980 roku Juliana abdykowała na rzecz Beatrix, a ta w 2013 roku zrobiła to samo na rzecz jedynego syna Willema-Alexandra. Może to właśnie jemu uda się przerwać fatum ciążące nad rodziną. Jest on pierwszym od 123 lat męskim władcą w Holandii. Od 14 lat jego żoną jest pochodząca z Argentyny Maxima, z którą ma trzy córki. Królewska para ma nadzieję, że ich dzieci nigdy nie będą tak nieszczęśliwe jak ich prababka Juliana.


Oczywiście, polski artykuł o HRK nie mógł obejść się bez błędów:
  • Za dużo Wikipedii, widać że autor/ka pozmieniała tylko niektóre słowa, aby wyglądało na oryginalne;
  • Willem-Alexander nie jest jedynym synem Beatrix;
  • Na ślepotę cierpiała najmłodsza córka Juliany, Christina;
  • Poza tym, Margriet nie tłumaczy się jako "Małgorzata".
Strasznie rozbawiło mnie zdanie "Może to właśnie jemu uda się przerwać fatum ciążące nad rodziną" ;D

Życie na Gorąco, nr 48/2016

Zdjęcia: Gahetna.nl, Blauw Bloed

4 komentarze:

  1. Jak to polskie artykuły o monarchii -totalna amatorszczyzna,ale cieszę się,że w ogóle coś jest.Mieć zdjęcia holenderskiej rodziny królewskiej z polskiej prasy -nieczęsto się zdarza.
    Cieszę się że skorzystałaś z mojej informacji: )
    Karolina Joanna

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. Zapomniałam dopisać: najnowszy numer "Życia na Gorąco"

      Usuń
  3. Polska prasa pisząca o monarchii, zawsze palną jakąś gafę :(

    OdpowiedzUsuń