14.05.2016

Śluby Holandii - Maurits i Marilene

Marilene van den Broek, a właściwie Marie-Helene Broek urodziła się w 1970 roku w Dieren. Jej ojciec, Hans van den Broek był ministrem spraw zagranicznych w latach 1982-1993. Księżna jest absolwentką administracji biznesu na Uniwersytecie w Groningen. Właśnie podczas studiów, poznała swojego przyszłego męża, księcia Mauritsa. Przypomnę, Maurits jest kuzynem króla, najstarszym synem księżniczki Margriet. Najprawdopodobniej para poznała się w kawiarni "Soestdijk", gdzie księżna swego czasu pracowała.


Zaręczyny ogłoszono w listopadzie 1997.


Ślub cywilny odbył się 29 maja 1998. Marilene wybrała na tę okazję czerwony kostium i stosowne nakrycie głowy.



Nazajutrz, odbył się ślub kościelny w Grote Kerk w Apeldoorn. Ceremonię poprowadził pastor Carel ter Linden, kapelan rodziny królewskiej.


Suknię ślubną (oraz płaszczyk) zaprojektował Belg Pierre Yves. W dużej mierze została uszyta z jedwabiu, możemy zauważyć koronkę brugijską.


Tiara na głowie księżnej to Ears of Wheat Tiara z kolekcji królewskiej. Na swoich ślubach nosiły ją później szwagierki księcia Mauritsa.


Warto wspomnieć, że sam ślub wywołał kontrowersje. Otóż, Marilene jest katoliczką, a Maurits protestantem. Ceremonia odbyła się w obrządku protestanckim. Protesty w katolickiej Holandii wywołał fakt, że królowa Juliana przystąpiła do Komunii.


W przeciwieństwie do młodszych braci księcia, Maurits utrzymał prawa do tronu. Do roku 2013 był dziesiąty "w kolejce" do tronu Holandii.


Para doczekała się trójki dzieci: Anastasii (zwanej Anną), Lucasa i Felicii.


Obecnie książę ma własną firmę, a księżna pracuje dla Rijksmuseum. Para angażuje się w życie rodziny królewskiej, najczęściej możemy ich zobaczyć podczas Dnia Króla.


9 komentarzy:

  1. Suknia bardzo ciekawa,choć na najważniejszy dzień w życiu bym jej nie wybrała-są piękniejsze.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawa notka:) Proponuję jeszcze coś zrobić odnośnie królowej Julianny i Wilhelminy. Myślę że notki odnośnie pogrzebów też byłby interesujące (nie zrozum mnie źle )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Planuję serię "pogrzeby Holandii", ale dopiero po uporaniu się ze ślubami, tiarami i pałacami - nie wszystko na raz ;)

      Usuń
    2. Podoba mi się twój blog , jest bardzo interesujący.

      Usuń
  3. Suknia ślubna Marilene podoba mi się, jest taka skromna ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Suknia jest calkiem ladna, ale ten kolnierz wydaje sie troszke za duzy. A notka jest super ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Czerwony kostium na ślub - nie zdziwiłabym się, gdyby wybrała go jedna z zaproszonych pań, ale panna młoda? Tłumaczę to sobie tym, że chciała się wyróżniać, niemniej jednak ja nie zdecydowałabym się na taki jaskrawy kolor na własny ślub...
    Co do sukni ślubnej - bardzo ładna :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Marilene to piękna kobieta :) Biała suknia śliczna, ale ten czerwony kostium - niezbyt się nadaje na ślub :(
    Ulka

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo fajna notka. Suknia ślubna bardzo skromna. Nie wiedziałam, że na wierzchu miała płaszcz. Myślałam, że to suknia z takim kołnierzem :)
    Czerwony kostium to nietrafiona decyzja. Należy jednak wziąć pod uwagę że to rok 1998.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...