23.04.2017

"Ale to już było, znikło gdzieś za nami" - Król wody

Embed from Getty Images                                                                                   
         

Willem-Alexander nie jest "tylko" królem. Zaraz po rozpoczęciu pełnienia swoich królewskich obowiązków bardzo zaangażował się w sprawy społeczne. Za radą swojego ojca, księcia Clausa, skupia się na gospodarce wodnej i wszystkim, co z wodą jest związane. Jest to bowiem dziedzina, która nie jest związana z polityką, a w przypadku rodziny królewskiej jest to niezmiernie ważne. Zarówno król, jak i jego żona podlegają odpowiedzialności ministerialnej. Drugi obszar, który jest ważny dla Willema to sport. Król jest honorowym członkiem MKOI i Holenderskiego Komitetu Olimpijskiego.


Swoją działalność sportową rozpoczął jeszcze jako następca tronu w 1995. Przez trzy lata był patronem Holenderskiego Komitetu Olimpijskiego, aby potem zostać członkiem MKOI. Pełnił tę funkcję do 2013, kiedy to został królem.


Faktem jest, że przez piętnaście lat kiedy król zasiadał w MKOI, jego pozycja była zagrożona. Taki organ jak MKOI nosi za sobą duże konsekwencje związane z polityką. Doping, oszustwa, nepotyzm i łapówki. Nadal jest to kolorowa grupa znanych i często bogatych polityków, dyplomatów, byłych sportowców, biznesmenów i "royalsów". Co ciekawe, Willem-Alexander w 2001 roku bez żadnych problemów wysłał krytyczny list do Komisji Etyki MKOl. Prosił w nim o zbadanie, czy prawdą jest, że koreańscy członkowie MKOl zobowiązali się płacić Un Yong Kim 50.000 dolarów rocznie, gdyby powołać go jako następcę Samarancha, ówczesnego prezesa.


Poza tym, na każdych Igrzyskach Olimpijskich mogliśmy obserwować króla, kibicującego swoim rodzimym sportowcom. Nie tylko na stadionie, ale i poza nim.


Kiedy w 1997 ówczesny książę Oranii oznajmił, że od tej pory będzie aktywnie zajmował się zagadnieniem gospodarki wodnej, bardzo mało osób miało jakiekolwiek pojęcie na ten temat. "Każdy potrzebuje wody, tak samo jak potrzebujemy tlenu. To nasze 'źródło życia', wszystkich na całym świecie".


Rok później Willem-Alexander dołączył do Grupy Doradztwa Wodnego i Sanitaryjnego, organizacji ustanowionej przez ONZ i Bank Światowy. Od tamtej pory był zajęty. Po pewnym czasie zaczął być uważany za jednego z najważniejszych ambasadorów w tej dziedzinie. Był obecny na wielu międzynarodowych konferencjach, odwiedzał wiele krajów, a w swoim przyjmował wielu znanych dygnitarzy.


Został wystawiony na próbę, kiedy w 2000 roku, w Hadze, odbyło się II Światowe Forum Wody. Musiał udowodnić po raz pierwszy publicznie swoje stanowisko. W jego przemowie można było usłyszeć nawoływanie do zmiany podejścia w sprawie problemów z wodą oraz do współpracy między krajami.

"Byłem wychowywany przez ojca, który doświadczył wojny. Krany uruchamiano niepotrzebnie. Tak nie może być".

Kolejne lata przyniosą kolejne wystąpienia i przemowy.  Kilka razy wypowie się na temat ogromnych strat wody w produkcji gospodarczej. Lubi dać jako przykład - produkcję kilograma ryżu, która kosztuje 3.000 litrów wody. Król nawiązuje też do modyfikacji genetycznej roślin, które są bardziej odporne na suszę i ciężkie warunki klimatyczne. Chociaż jest to politycznie drażliwa kwestia w Unii Europejskiej, to omijają go kłopoty.


Pod koniec 2006 osiągnął to co chciał. Został przewodniczącym Grupy Doradztwa Wodnego i Sanitaryjnego Organizacji Narodów Zjednoczonych. Reprezentował sekretarza generalnego ONZ w sprawach sanitarnych i wody pitnej.

"Uważam, że to uznanie moich lat poświęcenia. Ta funkcja jest dla mnie kolejnym wyzwaniem, aby dalej działać".

Jego praca dobiegła końca w 2013, kiedy został królem. Jednak dalej aktywnie angażuje się w projekty związane z wodną i jej mądrym wykorzystywaniem.

Zdjęcia: Het Koninklijk Huis, alamy,com, Getty Images, Pinterest

3 komentarze:

  1. Miło było dowiedzieć się więcej o wielkiej pasji króla związanej z wodą i sportem.Pewnie teraz żałuje, że nie może już się tak angażować.

    OdpowiedzUsuń
  2. O tym, że WA zaangażował się w sprawy związane z wodą nie miałam pojęcia.
    Kto z nas nie lubi sportu?

    OdpowiedzUsuń
  3. Tez o tym nie wiedzialam, tzn. czytalo sie o jego wyjsciach, ale nie o tym, ze angazuje sie w problemy gospodarki wodnej od wielu lat

    OdpowiedzUsuń

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia