10.06.2017

Z pamiętnika HRK - Książę Bernhard i prezydent Perón



Zaglądając w historię dynastii Oranje-Nassau, zauważymy, że zawsze łączyły ją bliskie relacje z Argentyną. Przed ślubem Willema-Alexandra z Máximą Zorreguietą, dwóch prezydentów tamtego kraju odwiedziło Holandię (Carlos Menem w 1993, Arturo Frondizi w 1960). Jednak bardzo duża zażyłość łączyła prezydenta Juana Domingo Peróna z księciem Bernhardem.


Mąż królowej Juliany odwiedził Argentynę w 1951, gdzie został przyjęty przez prezydenta i jego żonę, Evitę. Zjadł z nimi obiad, odwiedził Eva Perón Foundation oraz jedną z jednostek argentyńskiej armii, gdzie Perón pokazał księciu swoją kolekcję koni. Bernhard odwiedził też Metropolitan Cathedral. Przed tą wizytą książę uczęszczał na intensywny kurs języka hiszpańskiego.


Była to wizyta państwowa najwyższego stopnia. Głównym powodem tego były powody militarne. Według historyka Norberto Galasso prezydent Perón zlecił księciu Bernhardowi zakup 5000 automatycznych pistoletów i 1500 sztuk strzelb, dając "robotnikom" w przypadku powstania militarnego. Holenderski pisarz Harry van Wijnen mówił, że "rząd niderlandzki przekupił Peróna 15 milionami dolarów na budowę kolei pod nazwą holenderskiego przedsiębiorstwa, choć o tym książę miał rzekomo nie wiedzieć". 



Jednak wiele osób potwierdza, że książę był dobrze poinformowany o przekupstwie, a inni nawet mówią, że to on przekonał rząd do przekupstwa Peróna. Być może to coś więcej niż spekulacje, książę Bernhard już raz zaangażował się w brudny biznes: np. Kryzys w Lockheed w 1976 roku, który osłabił obraz monarchii w Holandii.


Mimo to, nie ma dowodów na zakup tych broni przez rząd argentyński. A kwestia kolejowa nigdy nie została sformowana na skutek powstania militarnego z 1955 r., które pozbawiło Peróna urzędu.


Podczas tego powstania, znanego jako Revolución Libertadora, mówi się, że Perón poprosił księcia o pomoc. Bernhard postanowił wyciszyć całą komunikację z nim przed zamachem, a kiedy on nastąpił, Perón udał się do Surinamu i wysłał wiadomość do Bernharda, który był na Curaçao, w celu uzyskania pomocy.


Książę nie tylko nie odpowiedział, ale prezydentowi odmówiono jakiejkolwiek pomocy ze strony domu królewskiego lub rządu holenderskiego. Perón miał powiedzieć później: "On nawet nie odpowiedział, ten człowiek miał swoje zobowiązania wobec mnie. Kiedy przyjechał do Argentyny, traktowałem go z wieloma zaszczytami. Miałem nadzieję, że to dżentelmen z powodu jego niemieckiego wychowowania, ale zdałem sobie sprawę, że nawet nie zasługiwał na to, aby być Niemcem. Kim jest książę Bernhard? Gównem, jak mówią Argentyńczycy!".


Relacje Argentyny i Holandii zostały przywrócone do normalności w 1960 roku z powodu wizyty prezydenta Frondiziego w Holandii. I chociaż historia rzekomej "zdrady" księcia wobec prezydenta Perona jest wciąż nieznana, Peroniści nadal nie wybaczają Holenderskiej Rodzinie Królewskiej, że nie pomogli ich przywódcy w czasach kryzysu.


Zdjęcia: Tumblr

3 komentarze:

  1. Interesująca historia. Ciekawe jak było naprawdę...? Zresztą to były dziwne czasy...

    OdpowiedzUsuń
  2. Evita - piękna kobieta o ciekawym życiorysie :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia